Z pewnością pamiętacie zjawiskowy reportaż z wesela Marty i Artura. Dlatego też z ogromną przyjemnością zapraszam Was na kolejny etap ich historii. Przede wszystkim, ich największym pragnieniem było pojechać w góry i właśnie tam stanąć przed obiektywem. W rezultacie, naszym celem stała się wyjątkowa sesja poślubna Rusinowa Polana. Jak widać na poniższych kadrach, to magiczne miejsce zaoferowało nam zapierające dech w piersiach widoki, które idealnie podkreśliły ich miłość.
22 godziny wyzwania dla wymarzonych kadrów
Niewątpliwie całe to przedsięwzięcie było nie lada wyzwaniem logistycznym i fizycznym. Mianowicie, od mojego wyjazdu z domu aż do powrotu minęły łącznie ponad 22 godziny! Z tego względu wyprawa wymagała świetnej organizacji, wczesnej pobudki i ogromnej dawki energii. Z drugiej strony, dla tak wspaniałych zdjęć warto poświęcić każdą minutę zarwanej nocy. Co więcej, długa trasa minęła nam w rewelacyjnej atmosferze, co od razu przełożyło się na luz i naturalność przed obiektywem.
Dlaczego Tatry to idealne miejsce na plener?
Jak powszechnie wiadomo, polskie góry mają swój unikalny, niezwykle romantyczny klimat. Właśnie z tego powodu nowożeńcy tak bardzo marzyli o tym wyjeździe. Dodatkowo, sama lokalizacja oferuje spektakularną panoramę Tatr Wysokich bez konieczności wielogodzinnej, morderczej wspinaczki, co w przypadku sukni ślubnej i garniturze ma ogromne znaczenie. Dzięki temu Marta i Artur mogli w pełni skupić się na swoich emocjach, a nie na zmęczeniu. Przy okazji, planując taką wyprawę, zawsze warto śledzić warunki pogodowe i komunikaty na oficjalnej stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Spełnione marzenie Marty i Artura
Podsumowując, ta górska przygoda na długo zostanie w mojej pamięci jako jedno z najciekawszych wyzwań tego sezonu. Niemniej jednak, najważniejsze jest to, że udało się spełnić ogromne marzenie tej wyjątkowej pary. Krótko mówiąc, zapraszam Was do obejrzenia pełnej galerii z tego dnia. Zatem rozsiądźcie się wygodnie, poczujcie ten tatrzański wiatr i dajcie znać, jak podoba Wam się efekt naszej 22-godzinnej wyprawy!









































