Wesele w stylu boho w namiocie – Milena i Piotrek w Pałacyku Fantazja
Pamiętacie jeszcze szaloną sesję narzeczeńską Mileny i Piotrka nad Zalewem? Jeśli nie, koniecznie zajrzyjcie tutaj: Sesja narzeceńska. Tamta sesja była tylko przedsmakiem tego, co wydarzyło się później. Ponieważ ta para kocha luz i naturę, ich wielki dzień nie mógł wyglądać inaczej. Postawili na przepiękne wesele w stylu boho, które zachwyciło wszystkich gości.
Jeśli szukacie inspiracji na przyjęcie w namiocie, ten reportaż jest dla Was. Przede wszystkim zobaczycie tu mnóstwo zieleni, koronek i nieskrępowanej radości.
Idealne miejsce na wesele w stylu boho – Pałacyk Fantazja
Wybór odpowiedniej sali to klucz do sukcesu. Milena i Piotrek zdecydowali się na Pałacyk Fantazja w Sięciaszce, a konkretnie na ich genialny namiot letni. Dlaczego to był strzał w dziesiątkę?
Po pierwsze, namiot daje ogromną swobodę i bliskość natury, co jest fundamentem stylu boho. Po drugie, białe poszycie namiotu działa jak wielki dyfuzor, dając miękkie i piękne światło do zdjęć aż do zachodu słońca.
Jeśli chcecie zobaczyć to miejsce na własne oczy, mapę dojazdu do Sięciaszki znajdziecie tutaj: PAŁACYK FANTAZJA.
Dekoracje, suknia i klimat, czyli siła detali
To, co wyróżniało to wesele w stylu boho, to dbałość o szczegóły. Z jednej strony mieliśmy przepiękne dekoracje sali: makramy, łapacze snów, dużo drewna i polnych kwiatów na stołach. Z drugiej strony – stylizacje Pary Młodej.
Milena wyglądała zjawiskowo w koronkowej sukni z frędzlami, która idealnie wpisywała się w klimat imprezy. Co więcej, bukiet z dużą ilością zieleni i traw pampasowych dopełniał całości. Piotrek w garniturze w kratę wyglądał równie stylowo, a jednocześnie na luzie.
W rezultacie całość tworzyła spójny, magiczny obrazek, który fotografowało się z czystą przyjemnością.
Zabawa w namiocie do białego rana
Czy styl boho to tylko dekoracje? Oczywiście, że nie! To przede wszystkim atmosfera. Dlatego przyjęcie w namiocie w Pałacyku Fantazja było pełne swobody. Dzięki temu, że przestrzeń namiotu jest otwarta na ogród, goście mogli bawić się zarówno na parkiecie, jak i odpoczywać na świeżym powietrzu pod girlandami świetlnymi.
Kiedy zapadł zmrok, namiot rozbłysnął tysiącem światełek, tworząc niepowtarzalny nastrój do pierwszego tańca i zabawy. W efekcie parkiet był pełny aż do rana.
Mileno, Piotrku – dziękuję, że mogłem towarzyszyć Wam w tym dniu. Wasze wesele w stylu boho było po prostu piękne!




















































































